czwartek, 15 marca 2012

mój pierwszy exploding box ;)

...otrzymałam zamówienie na urodzinową kartkę dla sześcioletniej Martynki ;) i pomyślałam, że to dobra okazja , żeby wypróbować nową formę, czyli pudełeczko z niespodzianką w środku :).
Wymyśliłam sobie, że będzie to domek numer 6, w którym mieszka Martynka ;) i to Martynka
w kwiatach.
Na kartkach wewnątrz nic nie pisałam, zostawiłam miejsce dla obdarowujących na własne życzenia dla małej solenizantki. No i powstała taka chatynka:

poniedziałek, 12 marca 2012

imieninowo krysiowo :)

Kolejna kartka imieninowa, tym razem na szczególne imieniny - bo Krystyny ;).
Z tej okazji wszystkim Krystynom a w szczególności mojej mamusi ;) już dziś wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszego święta ;)
Kartkę zgłaszam na wyzwanie #38 Lemonade - Bierzemy w Ramy :).
Do kartki użyłam papieru Grandma's attic   oraz stempelka Serdeczne życzenia ze sklepu Lemonade.
Ponadto trochę embossingu, własnych napisów;), czarnego tuszu i moja ramka - niestety na zdjęciu kiepsko widoczna, na żywo wygląda dużo lepiej, biała koronka zdecydowanie odbija się od tła a czarny zaygzakowaty ścieg ( w dodatku mocno krzywy :) )jeszcze bardziej podkreśla moją główną część kartki.

P.S. Ta kartka nie jest dla mojej mamusi ;) - nie robiłabym falstartu -  będzie tajemna dopóki jej nie wręczę osobiści ;) . Ta jest dla koleżanki.

Właśnie się zorientowałam, że nie mam w co karteczki schować ;o , więc szybciutko dorobiłam jej torebeczkę 

 

niedziela, 11 marca 2012

chyba mi się udało ...

... dziś zrobiłam wreszcie właściwą, urodzinową kartkę - myślę, że bardzo wesołą i wiosenną :)

biżuteryjnie i kartkowo

Wczoraj znów zabrałam się za moje soutachowe sznurki ;) i szyłam, szyłam, jak zaczęłam po 22, to skończyłam pół godziny po dwunastej. I o ile przy wisiorku działałam bardzo tradycyjnie, to przy bransoletce kombinowałam na wszystkie strony, bez symetrii, bez pomysłu, jak leciało - poszłam na żywioł :) i oczywiście przekombinowałam no ale cóż jest jak jest i pierwszą bransoletkę sutaszową mam za sobą...



...a ponieważ wczoraj dostałam nową porcję szklanych kaboszonów dokończyłam też kolczyki ...
A teraz z innej beczki, czyli kartkowo :). Przypadkiem będąc dziś na os. Chrobrego postanowiłam odwiedzić os. Sobieskiego i pewien sklepik, o którym niedawno pisałam :). Poza tym, że zakupiłam nową porcję koralików do moich sutaszowych eksperymentów pokusiłam się na coś co od dawna chodziło mi po głowie, czyli proszek do embossingu . Do tej pory jakoś nie chciałam inwestować
w nagrzewnicę, ale dziś postanowiłam zakupić i sprawdzić przy wykorzystaniu domowych sprzętów :). I okazało się, że moja suszarko - lokówka świetnie realizuje się w tym zadaniu :) więc następnym razem muszę zakupić na próbę jakiś kolorowy proszeczek bo dziś wzięłam bezbarwny.
Efekty ? myślę, że jak na pierwszy raz to niezłe, niestety na moich zdjęciach słabo widoczne :(
Pierwsza kartka imieninowa, jak się po zrobieniu napisu okazało powinna być urodzinowa - stąd zaraz powstała druga :).
Embosowałam motyle i kwiatki zrobione przy użyciu szablonów, na kartce też wykorzystałam chwycony w ostatnim momencie szału dzisiejszych zakupów relief paint,  niestety, jak się okazało
w trakcie pisania jest srebrny (nie przepadam za srebrem i złotem na kartkach), no ale cóż mam nauczkę, żeby nie łapać nic stojąc przy kasie ;) - dla złagodzenia efektu przeciągnęłam po napisie poduszeczką z tuszem ;)
Jak napisałam wyżej, okazało się, że to nie to święto ;0, kartka powinna być urodzinowa, więc zabrałam się za drugą tu zrobiłam proszkiem ramkę, przez co jest jak polakierowana i stempel wewnątrz ramki. Ale ponieważ użyty tusz był za jasny - efektu nie było- więc  patyna w dłoń i smarujemy :) potem zmazałam szmatką i wyszło takie coś ...
:) już zauważyliście? 



bo ja to zauważyłam, dopiero oglądając zdjęcie tej kartki w komputerze, że tak na prawdę wyszło mi wielkanocne jajo a nie kartka urodzinowa...
...ale to nic
jutro zabiorę się za nią po raz trzeci ;)
a na wytłumaczenie :) kartkę robiłam podczas filmu Nigdy nie mów nigdy, który dziś leciał na tvn.
Ależ się rozpisałam ...
{}