Gdy na blogu Modrak Cafe znalazłam to wyzwanie, wiedziałam, że wezmę w nim udział :)
Serwetkę z tymi ptakami trzymałam w moim kartonie dobre ponad pięć lat - jakoś nie miałam okazji jej użyć :).
A teraz to wyzwanie i do tego zbliżające się urodziny mojej koleżanki (przyrodnika zresztą :) ) zatem wczoraj wzięłam się do pracy...
... i tworzyłam, tworzyłam (do 1 w nocy :) ),
... a dziś postarzałam, postarzałam ... - bo to ostatnio moje ulubione zajęcie
... i powstało oto takie coś ...
... dużo porcelanowych spękań i mnóstwo patyny ...
Gdybyś trafiła tu zanim wręczę Ci ten prezent, to już życzę Ci wszystkiego naj ...:)
Całe szczęście, że masz białe ściany, bo troszkę się rozbrykałam z tym kolorem :)
Całe szczęście, że masz białe ściany, bo troszkę się rozbrykałam z tym kolorem :)
No i co wy na takie ptasie dzieło :) ?
super :) mega talent !!
OdpowiedzUsuńChoć przyrodnikiem nie jestem, a moja wiedza dotycząca ptaków ogranicza się do tego, że wiem, iż należy dokarmiać je zimą, bez trudu rozpoznaję kaczki krzyżówki i bażanta:). Prezent z pewnością sprawi solenizantce wiele radości!
OdpowiedzUsuńŚliczny zestaw! Bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńśliczne ... kolorki cudne konewka obłędna pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie wyszło!
OdpowiedzUsuńŚwietny prezent.
Kolor rzeczywiście odważny ale za to oryginalny.
Taca super!
Śliczne błękity z ptaszynami!
OdpowiedzUsuńPrześlicznie to wygląda! Gratuluję talentu :)
OdpowiedzUsuńO ja, ale cuda! I ptaszę i kolorki!
OdpowiedzUsuń