poniedziałek, 6 lutego 2012

soutachowe początki ...

Pierwszy raz usłyszałam o tej technice bardzo niedawno, bo w grudniu zeszłego roku, oczywiście od razu przypadła mi do gustu i  zabrałam się do pracy :)
... jeszcze w grudniu powstał taki wisior 

drugi tegoroczny :) 

i trzeci - świeżynka :) - powstał przed chwileczką - bardzo karnawałowy ...


wszystkie dość monotematyczne - czekoladowe (wynik kiepskiego dostępu do sznurków albo lenistwa :) )

1 komentarz:

  1. No i oczywiście bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

{}